Czym powinny odznaczać się dobre nosze weterynaryjne?

Każdy weterynarz powinien być przygotowany na różne sytuacje, wymagające natychmiastowej reakcji. Nierzadko zdarza się na przykład, że w wyniku odniesionych obrażeń, zwierzę nie jest w stanie poruszać się samodzielnie. Nie zawsze możliwe jest również przeniesienie takiego pacjenta – o ile szpic lub jamnik są stworzeniami niewielkimi, tak owczarek niemiecki lub husky wymagają już użycia odpowiedniego sprzętu. Mowa tu oczywiście o specjalistycznych noszach weterynaryjnych, umożliwiających bezproblemowe przeniesienie zwierzęcia na salę. W niniejszym artykule przybliżymy temat tych niezwykle istotnych niezbędników każdego specjalisty.

 

Cechy noszy weterynaryjnych

 

Zwierzę z chorą kończyną bardzo często potrafi reagować dość agresywnie lub płochliwie. Jest to zresztą w pełni zrozumiałe – każdy weterynarz wie, że dyskomfort i obcy ludzie nie są dla zwierząt miłym połączeniem. Specjalistyczne nosze weterynaryjne pozwolą nam na niesienie pomocy w takich sytuacjach, bez dalszego rozjuszania czworonoga. Sprzęt tego typu jest wyposażony w wytrzymałe pasy, utrzymujące zwierzę w bezpiecznej, stabilnej pozycji. Nie ma więc obaw, że pies wyskoczy nagle na podłogę, zadając sobie jeszcze większy ból.

Nosze dla zwierząt powinny być przy tym wygodne i wykonane z materiału, który nie tylko nie podrażni pacjenta, ale będzie też prosty w czyszczeniu. Wybierając nosze, powinniśmy zwrócić też uwagę na ich rozmiar. Na rynku dostępne są bowiem modele przeznaczone do przenoszenia zarówno mniejszych, jak i większych zwierząt. Uchwyty takiego sprzętu muszą być komfortowe i stabilne, aby nie utrudniać przenoszenia czworonoga. Ramy z wysokiej klasy stali zapewnią nam z kolei wieloletnią estetykę i niezawodność. Nosze weterynaryjne powinny posiadać też wyprofilowane, zaokrąglone krawędzie, które nie zranią ani nie podrażnią przenoszonego pupila. Niezawodny sprzęt, spełniający wszystkie te kryteria, znajdziemy w specjalistycznych sklepach weterynaryjnych, takich jak polski Veteri.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*