Najdziwniejsze usługi, z których możesz skorzystać dookoła świata

Dla niektórych pewne – nawet popularne wydawać by się mogło, usługi – mogą być dziwne. Niektórzy z nas za dziwne uważają kąpanie się w błocie czy piwie, okłady z czekolady czy masaże stóp przeprowadzane z użyciem specjalnych gatunków ryb. Niektórzy uważają też za usługę dziwną przystawianie pijawek lub ustawianie baniek, przepowiednie wróżek czy stawianie tarota. Nie są to jednak najbardziej szalone z usług, z których skorzystać można na świecie. Co proponują zagraniczni właściciele biznesów?

Wielu z nas słyszało o tradycji ostatniego posiłku osoby skazanej na śmierć. Skazany ma możliwość wybrania sobie dowolniej potrawy i napoju, które chciałby spożyć przed egzekucją. Działająca w Toronto restauracja zrobiła z tego swój motyw przewodni – w menu znajdziemy wyłącznie dania, które zamawiane były przez najbardziej „znanych” skazańców świata. Restauracja działa na dowóz, a wraz z naszym daniem otrzymamy też papierową maskę, przypominającą twarz danego przestępcy. Happy Meal w wersji dla złoczyńców? Zdecydowanie.

W Australii funkcjonuje natomiast przedsiębiorstwo, które na swojej stronie posiada… Katalog babć do wynajęcia. Z taką babcią na godziny można na przykład upiec ciasto, porobić na drutach, ugotować coś czy pójść na spacer. Pomysł, choć wydaje się szalony, może być w gruncie rzeczy bardzo dobry – samotne starsze panie znajdują towarzystwo, a młodzi ludzie, którzy z różnych powodów nie mieli okazji spędzić miłych chwil z dziadkami w swoim życiu, mają szansę zaznać babcinej miłości.

W Virginii działa przedsiębiorstwo, które oferuje malowanie portretu nieboszczyka po śmierci. Nie byłoby w tym nic dziwnego – przecież najczęściej przy trumnie i tak wystawiane jest zdjęcie zmarłego. Problem polega jednak na tym, że portret ten malowany jest… Prochami zmarłego. Co zrobić z takim dziełem – nie mamy pojęcia, ale – podobnie jak inne tego typu dziwne usługi – cieszą się one dużą popularnością. Może czas pomyśleć o własnym, dziwnym biznesie?

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*